Witam Was w to piękne, pochmurne i deszczowe popołudnie. Siedzę właśnie z słuchawkami na uszach, wsłuchując się w dźwięki płynącej z nich muzyki. Wiecie, że ostatnimi czasy ta czynność jest dla mnie nie do zniesienia? Myślę, że to może mieć jakiś związek z moją domniemaną depresją, bo naprawdę, ale to naprawdę ostatnio nie mam ochoty kompletnie na nic. Nawet muzyka mnie drażni i smuci. Coś tu chyba jest nie halo x] Na szczęście ja nie należę do grona tych ludzi, co to lubią narzekać na każdą możliwą drobnostkę, więc na pewno nie będę skupiać się na jakiś moich małych smutkach.
Ten post to jest już chyba 10 próba sklecenia czegoś sensownego od kilku dobrych dni. Próbowałam kilka razy i nie byłam w stanie złożyć nawet jednego poprawnego i co więcej racjonalnego zdania. Dziś, ufff, jest z tym jednak o niebo lepiej. Od jakiegoś czasu chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat snów, ponieważ moje marzenia senne stały się tak cholernie realistyczne, że nawet kilka minut po przebudzeniu nie jestem pewna jak się właściwie znalazłam we własnym łóżku, kiedy jeszcze przed chwilą byłam zupełnie w innym miejscu. Dzisiaj na przykład obudziłam się z oczami mokrymi od łez i nosem pełnym glutków, ponieważ śniła mi się jakaś ogromna tragedia. Wczoraj natomiast nawet po jakiejś chwili od obudzenia ciągle miałam w głowie myśl, żeby jak najprędzej sprawdzić wiadomości na telefonie bo przecież parę chwil temu byłam w niebezpieczeństwie i wysłałam koledze smsa o treści: "POMOCY". I tak się zastanawiam czy sny mają nam coś więcej do przekazania czy to jest tylko i wyłącznie wymysł mojego umysłu analizującego informacje i próbującego zapamiętać te potrzebne? Jako, że należę do grona racjonalistów, byłabym skłonna odpowiedzieć, że oczywiście ta druga odpowiedź. No właśnie byłabym, gdyby nie fakt, iż kilka razy w moim życiu przyśniły mi się sny prorocze! Nie wiem o co kaman. Może jest coś takiego, że nas mózg wyczuwa pewne zdarzenia albo osoby? Dobra, to było dość głupie, a nawet bardzo, ale nie chce mi się wierzyć, że moimi snami steruje Ktoś, albo Coś (?) innego niż ja. A Wy co o tym sądzicie? Zdarzały Wam się kiedyś jakieś niewytłumaczalne marzenia senne? I jak sobie je tłumaczyliście?
Jeej! Udało mi się napisać całkiem przyzwoitą notkę, jesteś z siebie dumna :) Tak się wciągnęłam w to pisanie, że muzyka przestała mi grać już jakieś 20 minut temu, ale nie przeszkadza mi to. Hej, są już wakacje, radujmy się! Jak zawsze pozytywnie kończe! x)



Od jakiegoś miesiąca nie miałam żadnego snu. Kiedyś narzekałam, że każdej nocy śnią mi się koszmary i budzę się z łzami na policzkach, a teraz narzekam, że wogle ich nie mam. Notka świetna :)
OdpowiedzUsuńhttp://experience-the-story-again.blogspot.com/
Ciekawy temat, ja już dawno o niczym nie śniłam.
OdpowiedzUsuńObserwuję ;)
rewolwerowelove.blogspot.com